Jus4Nezz


Księga Gości


Reklama - czyli coś co gorąco polecam!!! :)
Kanapowy czyli twórczość Dranki!
Kolczyki twórczość kochanej Mary :)

Najbliżej ;*
Ju.styśka
Atomiczna
Pyza
Mary

Do codziennego użytku :)
Uczelnia
Kuchnia chińska
My anime list
Platerka
Grono.net
Anime
Merlin ;) sklep ;)
Słownik ;)
Tekstowo Teksty piosenek
Polska Strona Głodu To tylko 5 gr ;)

Tu też zaglądam
Grześ
Gabi
Łukasz
Angela
Choka
Derq
Zośa
Ju.styśka starsze wydanie mojej Ju. :)
Szegi

Dzieckiem być ;)
6 w pracy
Pucca Wymiata :D
Smocze Przytulisko ;D Genialne po prostu ;D
Happy tree friends Drastyczna słodycz
Kurnik ;D Gdy się nudzi


img source /w/
(c) GAINAX

Nazwijcie mnie naiwną.


Make my wish come true, let darkness fade to light

Show me there's still hope, show me it's not over

Battles we can win, our struggle lies within

Will we live to greet the dawn?

Love will not leave you, hate will not heal you

Promise me one day that peace shall reign

 

Nie musicie się ze mną zgadzać. Przecież nawet nie musicie czytać. To moje własne przemyślenia, które musiałam wyrzucić z siebie w eter. Gdy już raz się je wypowie lub napisze, oswobadzają myśli przygotowując miejsce na następne rozterki i dylematy, przy okazji katalogując poprzednie refleksje.  Nie odkryję przecież Ameryki, pisząc, iż dobro i zło są nieodłączną częścią naszego świata. Bez jednego, drugie właściwie nie istnieje. Skąd bowiem istniało by przeświadczenie które jest którym? Niektórzy ludzie sami zmieniają granice, poszerzają je, deformują na własne potrzeby – wtedy nie wiadomo kto i co traktuje jako zło czy dobro. Istnieją jednak pewne czyny, które są bezsprzecznie uznawane jako dobre lub złe.  Czytając reportaże, które pożyczyła mi Ewela, po raz kolejny uświadomiłam sobie jak wygląda nasze ludzie życie i jak bardzo, my ludzie jesteśmy maluczcy i słabi. Świadectwa tak różne od siebie sprawiają iż nie możemy jednoznacznie określić co było słuszne a co nie.  Wszystko porządkujemy według swojego regulaminu, według swoich zasad. Ja wiem co natomiast było przerażające i tłumię łzy, nie wierząc, nie mogąc pojąć. A jednak…  

Ratuje mnie myśl. Krótka, pełna mocy : „przecież nie wszędzie tak jest. Nie każdy jest taki…” Historia zna wiele przykładów mordu, braku humanitaryzmu, niemoralnych zachowań, odrażających wręcz czynów. Niemniej jednak, istnieją Ci, którzy walczą o miłość, o życie i o sprawiedliwość. Są również Ci, którzy powstali, chcą zmian i szukają przebaczenia oraz zadośćuczynienia. To napawa nadzieją. Czy to nie daje siły by dalej wierzyć w ludzi? Miłość bowiem towarzyszyć powinna nam na co dzień. Nienawiść nas nie uleczy.

Wyjątki które potwierdzają regułę.

 Siedzimy w ciepłym mieszkaniu, dostajemy do rąk książkę, która przedstawia brutalną rzeczywistość, która przecież nas nie dotyka i dumamy czy ja zrobiłbym tak, czy inaczej. Typowe. Wielu powiedziało by: Ja bym zareagował! Tak… Ale skąd my to możemy tak naprawdę wiedzieć? Dziś chciałabym krzyczeć, żeby tamci przestali… ale gdybym stała bezbronna naprzeciwko nich, czy byłabym w stanie? Trudny temat. Wiem, że istnieją czyny o których zapominać nie można i powinno domagać się sprawiedliwości oraz ukazania ludziom prawdy. Nie mam o to żalu, uważam to za właściwe zachowanie. Żywię niechęć do tego, że pogrążamy się w goryczy i nie pamiętamy o tym, że tak naprawdę mamy do czynienia również z dobrem. Szkoda, że o tym nikt nie chce dziś słuchać, przekrzykując się i targując kto ma gorzej i jak na tym świecie jest strasznie. Mówmy prawdę, dociekajmy się sprawiedliwości, ale nie zapominajmy, że mamy za co dziękować i że w gruncie rzeczy jesteśmy szczęściarzami.

A ostatni rozdział pana Tochmana przynosi mi uśmiech. Bo on wie. Rozumie. Próbuje. Żyje. Docenia. Dziękuję.

p.s. nie potrzebuje komentarzy.


braenn 2011-12-09 17:00:08
skomentuj (0)